W wieku 11 lat hasło, które najbardziej mi zaimponowało w szkolnym gronie rówieśników w żaden sposób nie wskazywało drogi, która mogła by mnie przyprowadzić do miejsca, w którym dzisiaj jestem. Pamiętam jak dziś, gdy kolega z o rok starszej klasy, patrząc z groźną miną w oczy innego wycedził poważnym głosem „morda nie szklanka, nie zbije się” jednoznacznie wskazując, że jest gotów do bójki. Choć z perspektywy czasu cała sytuacja wydaje się brzmieć komicznie, to jednak w tamtym momencie widziałem coś, co ukształtowało w znacznej mierze mój charakter i pozwoliło obrać w życiu tę trudniejszą drogę na którą decydują się tylko nieliczni.
Mniej więcej w tym samym czasie (końcem podstawówki) miało miejsce inne zdarzenie, które pozwoliło mi ukształtować charakter i skierować swoje życie w kierunku
