I. Wojna plemienna
„Ameryka też się sypie, to osobny rozdział / Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał” – rapował w latach 90. Kazik w pamiętnym kawałku „12 groszy”. Patrząc na to, co dzieje się dziś w Ameryce, różne ekscesy Clintona można wręcz wspominać z nostalgiczną łezką. Czym bowiem jest zapalenie skręta czy zabawianie się ze stażystkami w porównaniu z rozrywającą obecnie Stany Zjednoczone wojną domową? Wszak z tym mamy do czynienia – na naszych oczach trwa swoista druga wojna secesyjna, tyle że zamiast Unii i zrewoltowanej Konfederacji teraz ścierają się ze sobą dwa polityczne i społeczne plemiona. Pierwsze poważne sygnały
