WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃCÓW: (żadnych GWien, TVNienawiść itd)
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elżbieta Cherezińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elżbieta Cherezińska. Pokaż wszystkie posty
„Odrodzone Królestwo”
Mówiąc o współczesnej polskiej powieści historycznej nie sposób przejść obojętnie obok twórczości Elżbiety Cherezińskiej. W tym tekście przyjrzę się cyklowi jej powieści „Odrodzone Królestwo”. Ta seria 5 książek (Korona śniegu i krwi, Niewidzialna korona, Płomienna korona, Wojenna korona, Odrodzone Królestwo) opisuje wielowątkową fabułę rozgrywającą się w czasach schyłku rozbicia dzielnicowego i jednoczenia się Polski. Pierwsza powieść z cyklu (Korona śniegu i krwi) rozpoczyna się w 1272 roku, gdy 15-letni wówczas Przemysł II zdobył należące do brandenburskiej Nowej Marchii grody: Strzelce Krajeńskie i Drezdenko. Już od pierwszych stron autorka raczy nas świetnymi opisami scen batalistycznych, co będzie cechą wszystkich powieści tego cyklu. Zakończeniem książki „Odrodzone Królestwo” będącej ostatnią z tej serii jest scena śmierci, pogrzebu i spotkania w zaświatach przodków Władysława Łokietka. To właśnie postać tego piastowskiego króla jest moim zdaniem
Subskrybuj:
Posty (Atom)
