WIADOMOŚCI BEZ ZAPRZAŃCÓW: (żadnych GWien, TVNienawiść itd)

OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ścierwa antypolskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ścierwa antypolskie. Pokaż wszystkie posty

„Operacja polska” NKWD 1937-1938

Wstęp

Operacja polska NKWD była jedną z największych zbrodni dokonanych na polskiej ludności w historii i zarazem największą dokonaną przez Związek Sowiecki. Według oficjalnych danych pochłonęła ona co najmniej 111 091 osób. Sam temat również jest słabo przebadany i nie cieszy się w Polsce zbyt dużym zainteresowaniem. Do dnia dzisiejszego zostały wydane zaledwie dwie monografie, Tomasza Sommera („Operacja polska NKWD”) oraz Nikołaja Iwanowa („Zapomniane ludobójstwo”). Zebrano stosunkowo również niewiele relacji świadków (zostały one wydane przez Tomasza Sommera, Romana

Głos Moskwy w Twoim domu

Włączam internet i słyszę demaskującą analizę ostatnich wydarzeń w Polsce i na świecie. Oto Łukaszenka grozi, że Polska dostanie po mordzie, ponieważ jej przywódcy próbowali obalić go przy pomocy Swiatłany Cichanouskiej, pod wpływem sugestii naszego najważniejszego sojusznika.

Mieliśmy na Białorusi zrobić szuru-buru, ale na szczęście się nie udało. Nasza operacja mocarstwowa na Białorusi była elementem szerszej całości, gdyż zamieszki i wojna domowa na Białorusi byłyby znakomitą dywersją ze strony naszego najważniejszego sojusznika przeciwko Putinowi

Na przykład Bauman

Kilka lat temu w dyskusji na temat tak zwanej ponowoczesności (postmodernizmu) z autorką licznych prac naukowych, osobą reprezentującą klasyczną warszawkę, nazwałam Baumana byłym partyjnym aparatczykiem. Było to określenie łagodne, brałam poprawkę na preferencje środowiska w którym odbywała się dyskusja ale okazało się to niewystarczające. Moja oponentka zarzuciła mi wszystkie grzechy zapisane we współczesnym lewackim katechizmie, przede wszystkim nietolerancję i antysemityzm. Brak akceptacji dla drogi życiowej Baumana ( na przykład Baumana, bo mogłabym opisać wielu jemu podobnych ) nazywa się we frazeologii tego środowiska

Czy folksdojcze są wśród nas?

Takie pytanie można postawić dziś, kiedy polski Sąd na wniosek rzecznika RPO A. Bodnara zakwestionował przejęcie przez ORLEN S.A. niemieckich do niedawna gazet wydawanych przez Polska Press. I śmie mówić, że to jest niezaskarżalne. Nie ma wyroków niezaskarżalnych, bo istnieją jeszcze sądowe instytucje międzynarodowe.

Naprawdę nie wiem, co może kierować polskim Sądem a przede wszystkim co kieruje poczynaniami A. Bodnara, który już dawno powinien skończyć swoją misję, ale niestety po naszej, prawej stronie PiS nie uzgodnił swojej kandydatury na to stanowisko i sprawa nowego wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich na razie jest w toku a to pozwala obecnemu rzecznikowi na antypolskie harce.

W czasie II Wojny Światowej domniemani i realni folksdojcze byli narażeni na polską karę śmierci za współpracę z okupantem.

Niech spoczywają w spokoju

Tragedia smoleńska to był przełom w moim postrzeganiu rzeczywistości w ogóle i rzeczywistości politycznej przede wszystkim. Wówczas uważałem, że jest to jedno z tych tragicznych wydarzeń, które odmieniło bieg historii i nadal tak uważam. Podpisałbym się również pod większością tez, które przez te lata głosiłem, z tą naczelną, że tylko ostatni idiota albo zdrajca mógł przyjąć lub lekko podkoloryzować bolszewicką wersję wydarzeń. Sposób w jaki „rząd” Tuska, ale taż cała kadra „naukowa” potraktowała śledztwo smoleńskie jest obrazem przygnębiającym do tego stopnia, że nadal mam ten obraz przed oczami.
Przez pięć lat z pełną premedytacją profanowano pamięć ofiar i poniewierano Polskę, jednocześnie przypisując wszystkim, którzy chcieli dociekać prawdy, znane od lat inwektywy i szyderstwa od „teorii spiskowych” przez „oszołomów”, aż po nienawistnych fanatyków „dzielących Polaków”.

Nie mogę być obojętny wobec obojętności

Przed laty przeszliśmy przez piękny okres Solidarności, ale chyba niewiele z tego zostało. Dziś solidarności międzyludzkiej – co kot napłakał. Pogłębia się obojętność, zabieganie o własne interesy i przywileje. Furorę w ubiegłym roku zrobiły słowa Mariana Turskiego w KL Auschwitz „Nie bądź obojętny”, zdefiniowane jako jedenaste przykazanie, którego nieprzestrzeganie miało doprowadzić do Zagłady. Na dziesięć przykazań, których przestrzeganie zapobiegłoby Shoah, jakoś nikt nie zwrócił uwagi.

Najpierw wyprowadzali tłumy na ulice, teraz polują na ludzi w kościołach

Histeryczne napieranie Lewicy i polityków innych partii opozycyjnych na zamykanie kościołów podczas Triduum Paschalnego i w Wielkanoc zaczyna przybierać formę mocno psychopatyczną. Pracują na nią także niektóre media. I choć ta sama pandemia nie stanowiła przeszkody, by wyprowadzać tłumnie ludzi na ulice, dziś jest pretekstem do zamykania kościołów. Bo przecież nie o bezpieczeństwo zdrowotne idzie. Cel za każdym razem jest ten sam: zorganizować liberalno-lewicową siłę przeciwko konserwatystom. Na końcu tej drogi jest to, co raczyła dziś wygłosić Joanna Senyszyn: „agonii Kościoła”.

Mamy zaostrzoną, kolejną falę pandemii. To oczywiste, że trzeba chronić zdrowie własne i innych. Rozumieją to także ludzie wierzących, których obowiązują dodatkowe obostrzenia w miejscach kultu. Od listopada obowiązywał w kościołach limit 1 osoby na 15 m2. Teraz zwiększony został do 20 m2. Do warunków pandemicznych dostosowane są także sposoby

Zdrajcy Europy. Zdrajcy Polski, czyli o co chodzi w unijnej grze

Koncepcja Europy jako federacji zarządzanej z Berlina o prawie dostosowanym do niemieckiej konstytucji była już prawie wdrożona. Do jej realizacji zostały dwa, trzy kroki, kiedy w sprawę wmieszały się „niedopilnowane” polskie i węgierskie społeczeństwa, które wybrały inne opcje polityczne, niż miały wybrać.

Mówią po polsku, myślą po niemiecku

Wykupienie z niemieckich rąk grupy medialnej Polska Press przez polski koncern Orlen to była bardzo dobra wiadomość, która dotarła do nas pod sam koniec minionego roku. Pisaliśmy o tym na łamach „Warszawskiej Gazety”, ale trudno, abym do tego zakupu nie odniósł się szerzej, zwłaszcza że o potrzebie repolonizacji mediów pisałem tyle razy, że niektórzy pomyśleli zapewne, że ten temat stanowi dla mnie jakąś obsesję.

Jednak nie o samym przejęciu Media Press

Michalkiewicz, mam pana dość! Platforma polegnie na orgazmie gdybyśmy zlikwidowali telewizję publiczną… Wróżymy z fusów, Gates wszystko przewidział: dość tych błazeństw!

Platforma polegnie na orgazmie


      A to się dopiero rozdokazywała posągowa i Wielce Czcigodna Małgorzata Kidawa-Błońska, stojąca na czele zespołu poaborcyjnego obozu zdrady i zaprzaństwa! Nie dość, że ona się rozdokazywała – co kobietom w tak zwanym niebezpiecznym wieku często się przytrafia – ale w dodatku okazało się, że rozdokazywanie jest zakaźne. Jakby mało było zbrodniczego koronawirusa – to jeszcze damskie rozdokazywanie. Nic, tylko kara Boska za Anschluss – nie może być inaczej. Ale incipiam.

FAKT przeprosił za oszustwo. A reszta kłamców?

Dokumentacja pierwszej strony internetowej Fakt.24 z dnia 13 lutego 2021 r.

Po wielu miesiącach od wygranego procesu Dawida z Goliatem.
vide – https://blogjw.wordpress.com/…/dawid-pokonal-goliata…/

Przy okazji pod uwagę sprawy przeprosin pokrzywdzonych przez potentatów po przegranych procesach:

… im chodzi tylko o prawo do bezkarnego zamieszczania pomówień!

Czy nikt nie zauważa, że profesorowie (i ich sojusznicy) nie bronią tak naprawdę prawa do swobody badań naukowych (to prawo mają zagwarantowane), ani nawet prawa do błędu, który popełnili (też je mają), tylko prawa do bezkarnego zamieszczania w swoich książkach pomówień?

Jeszcze raz muszę wrócić do sprawy związanej z nieścisłościami w ważnej i cennej książce "Dalej jest noc" Barbary Engelking i Jana Grabowskiego, bo sytuacja robi się i komiczna i żałosna. W książce znalazł się fragment w którym stwierdzone jest, że pewien człowiek "ograbił" Żydówkę i był "współwinny śmierci kilkudziesięciu Żydów". A na to autorzy książki nie mają dowodów.

Fascynujące jest obserwowanie, jak różne dostojne organizacje i osobistości stają w obronie prawa naukowców-historyków do osądzania ludzi - bez procesu, bez dowodów, bez świadków

Jak żydokomuna i jej poplecznicy ukradli „Solidarność”

Robotnicy, którzy walczyli o wolną Polskę, zostali pierwszymi ofiarami „transformacji ustrojowej”, zaplanowanej zresztą przy wódce w mieszkaniu Jacka Kuronia.
Dlaczego tak się stało?
Może dlatego, że wszystko było zaplanowaną operacją.


Jak to się stało, że „Solidarność”, ten dziesięciomilionowy ruch Polaków, stworzony z buntów robotniczych, został przejęty przez lewaków, którzy zostali jego twarzami, nie będąc jego członkami? Wbrew pozorom pytanie: „kto ukradł »Solidarność«”, jest bardzo zasadne i wymaga odpowiedzi. Jak to możliwe, że przy okrągłym stole udało się oszukać cały naród, który uwierzył w opozycyjność Kuronia, Mazowieckiego czy Geremeka? Przecież to byli ludzie zakorzenieni w najgłębszej, najbardziej odrażającej komunie.

Stanisław Murzański w książce „Sojusz nieczystych sumień. Inteligencja polska na przełomie XX i XXI wieku” pisze: „Według Stanisława Cioska, sekretarza KC PZPR, jednego z członków »zespołu trzech«, przygotowującego

Początek najokrutniejszego w historii ludobójstwa Polaków przez ukraińskich „przyjaciół”

[…] Oprócz opisu tortur zadawanych Polakom przez ukraińskich morderców najbardziej w pamięci utkwiło mi jednak to, że zadawane one były przede wszystkim przez zwykłych Ukraińców, którzy niedawno byli jeszcze dobrymi sąsiadami Polaków, żyli z nimi w zgodzie, odwiedzali się wzajemnie, wchodzili w związki małżeńskie, uczyli się wcześniej w jednych klasach szkolnych... Niedawni sąsiedzi stali się okrutnymi katami.
Jak to tego doszło, jak to się mogło wydarzyć? To pytanie nurtuje mnie zawsze w odniesieniu do wołyńskiego, etnicznego i barbarzyńskiego ludobójstwa, ale tego nie da się wytłumaczyć racjonalnie […]
Ale skąd ta wstrząsająca i barbarzyńska nienawiść, okrucieństwo przekraczające nawet takowe hitlerowskie czy sowieckie?

Cały artykuł » czytaj więcej »

Kasta się mści

Mamy w Polsce do czynienia z bardzo niebezpieczna sytuacją i szczerze mówiąc przy bardzo dużej nadwrażliwości obecnej władzy na poczyniania „ulicy i zagranicy” nie bardzo widzę szansę czy choćby maleńkie światełko w tunelu zwiastujące wyjście z tego lewackiego uścisku i rozbicie mafijno kumoterskich układów jakim obrósł nasz kraj po 1989 roku. Cały ten mafijny szkodniczy układ nigddy nie kierował i nie kieruje się interesem Polski, a jedyna rzecz która ich interesuje to władza, utrwalanie patologicznych układów, bezkarność i zapewnienie sobie przychylności ośrodków zagranicznych, które w zamian za całkowite podporządkowanie się obcym stolicom z Berlinem na czele będą przymykały oczy na patologie władzy w Polsce. Dzisiaj, kiedy totalna opozycje nie potrafi zwyciężyć w demokratycznych wyborach wszystkie siły rzucone zostały na pierwsza linię frontalnego ataku, którego strategicznym celem jest wywołanie w państwie kompletnej anarchii

Grot wygrywa z piaskiem. Czemu mają służyć teksty Onetu?

W głośnych artykułach, jakie ukazały się na portalu Onet.pl polski karabinek Grot został ukazany jako nie radzący sobie w sytuacjach na polu walki. Miał mieć na przykład problem z tzw. próbą piachu. Co na ten temat sądzą eksperci i jak to testowali? Czy rzeczywiście Grot nie radzi sobie z piachem? Warto zobaczyć.

Na początku nie chciało mi się wierzyć, że to prawda…

— Nasza norma to 120 komentarzy dziennie — powiedział Radiu Swoboda były pracownik rosyjskiej „fabryki trolli”. Wyjaśnił, że w biurze są różne działy, np. odpowiadające za Facebooka i YouTube. Pracuje się 11 godzin dziennie i zarabia ok. 40 tys. rubli (ok. 2 tys. zł).

— Na początku, kiedy tam trafiłem, nie chciało mi się wierzyć, że to w ogóle jest prawda. Doznałem jakiegoś szoku kulturowego. U Orwella jest napisane, jak to działa. Myślałem, że to antyutopia, a to w rzeczywistości tak wygląda — powiedział portalowi Siergiej K., który do niedawna pracował w petersburskiej agencji FAN. Jest to jeden z oddziałów tzw. fabryki trolli - napisało Radio Swoboda.
Portal zaznaczył, że po przyjęciu do pracy w tych miejscach należy podpisać zobowiązanie

Czy uda się stworzyć nowe MSZ

MSZ to resort, który dotychczas nasycony był komunistycznymi elitami już w drugim i trzecim pokoleniu.
Wprawdzie zakazano zatrudniania funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki i ich agentury, ale dopiero kiedy odeszli na emeryturę, więc taki zapis nie robił im krzywdy.


A gdy ktoś z tego środowiska jeszcze zapodział się w dyplomacji, wszyscy udawali, że nic nie wiedzą, gdyż – jak wiadomo – wszyscy komuniści, a zwłaszcza bezpieczniacy, przyszli na świat w roku 1990. Nikt więc nie miał żadnej przeszłości, stąd jej badanie było niepotrzebne, niewskazane, a nawet niebezpieczne, gdyż burzyło spokój. Nowa ustawa o służbie zagranicznej, o ile nie wyląduje na wieczność w jakiejś komisji, wprowadzi dwa istotne rozwiązania.

Z reklamacjami prosimy do Berlina

Kiedy alianci wyzwalali kolejne okupowane przez Niemców obszary Europy, załogi niemieckich obozów zagłady w pośpiechu niszczyły dowody ludobójstwa, pakowały w pospiechu manatki i uciekały, chcąc uniknąć kary. Ocalali więźniowie cieszyli się z odzyskania wolności i ocalenia życia, ale nie wszyscy. Na pozostawionych samym sobie obozowych kapo, którzy wysługiwali się esesmanom, padł blady strach.

Nie kryli rozczarowania i zawodu, że ci, którym służyli, prześcigając się w zbrodniach, tak z dnia na dzień porzucili ich i pozostawili na pastwę losu. I trzeba przyznać, że ten los okazał się dla nich okrutny. Widząc skalę zbrodni żołnierze

A co gdyby rządziła Platforma Obywatelska?

„Jaka Unia jest, każdy widzi, ale nasza formacja jako jedyna jest w stanie, w tych skrajnie trudnych i nieuczciwych warunkach, bronić interesu Polski. Co by było, gdyby na naszym miejscu był rząd Koalicji Obywatelskiej? Zgodziliby się na wszystko” – powiedział Jarosław Kaczyński, omawiając negocjacje Polski i Węgier z prezydencją niemiecką oraz krajami „starej Unii”.

Do słów prezesa PiS można dodać, że Platforma Obywatelska nie tylko zgodziłaby się na każde niemieckie żądanie. Jej politycy i zaprzyjaźnieni z nimi dziennikarze chodziliby potem dumni jak pawie, opowiadając, że pochwaliło ich Deutsche Welle, sama Angela Merkel powiedziała, że są prawdziwymi Europejczykami, a Uniwersytet Czegośtam w Czymśtam przyznał Order Wybitnego Europejczyka przewodniczącemu PO…